TYP: a1

Administracja Trumpa rezygnuje z ochrony przyrody w Zat. Meksykańskiej. Dlaczego?

środa, 1 kwietnia 2026
Hanka Ciężadło

Stany Zjednoczone zauważyły, że w Zatoce Perskiej występują ostatnio „zaburzenia” w produkcji ropy i gazu. W związku z tym administracja Trumpa, powołując się na bezpieczeństwo narodowe,  uchwaliła przepisy umożliwiające szybciej i łatwiej uruchamiać odwierty w Zat. Meksykańskiej, nawet jeśli będzie to potencjalnie szkodliwe dla zagrożonych gatunków żyjących w tym regionie.

Co to oznacza w praktyce?

To już kolejny raz, gdy Amerykanie podejmują działania mogące zniweczyć wysiłki światowej społeczności na rzecz ochrony zagrożonych gatunków. Oto konkretne przykłady:

  1. W marcu 2025 roku sąd federalny zniósł ograniczenia prędkości statków w Zatoce Meksykańskiej. Te limity miały chronić wieloryby Rice’a – a szacuje się, że na świecie zostało jedynie około 50 osobników.
  2. W maju 2025 roku Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze „priorytetowo traktujące przywództwo USA w mapowaniu dna morskiego i eksploracji minerałów”, zobowiązując w nim NOAA do wydawania licencji na górnictwo morskie „bez zbędnych opóźnień”.
  3. W tym samym czasie wydał też zezwolenie na połowy w rezerwacie Northeast Canyons and Seamounts Marine National Monument, gdzie żyją zagrożone wyginięciem koralowce i żółwie morskie.

Zabawa w Boga?

ESA, czyli Endangered Species Act (Ustawa o Gatunkach Zagrożonych) to jedno z najważniejszych praw przyrodniczych w Stanach Zjednoczonych. Dotychczas administracja prezydenta mogła je znosić w pewnych przypadkach, ale wymagało to zwołania specjalnego Komitetu ds. Gatunków Zagrożonych, znanego jako God Squad.

Jeśli członkowie God Squad uznali, że wdanym przypadku istnieje ważny interes narodowy, mogli częściowo znieść ochronę. Teraz zaszła ważna zmiana: urzędnicy administracji Trumpa uznali, że wydobycie ropy i gazu z dna Zatoki Meksykańskiej wymaga ogólnego, stałego zwolnienia.

Jak powiedział sekretarz obrony Pete Hegseth w oświadczeniu: „Zaburzenia w produkcji ropy naftowej w Zatoce Perskiej nie szkodzą tylko nam, przynoszą korzyści naszym przeciwnikom. Nie możemy pozwolić, aby nasze własne zasady osłabiały naszą pozycję i wzmacniały tych, którzy chcą nam zaszkodzić. Gdy rozwój w Zatoce Perskiej jest hamowany, uniemożliwia nam to produkcję energii, której potrzebujemy jako kraj”.

Co to oznacza?

Prawdopodobnie będzie to koniec wielorybów Rice’a. Przy tak ograniczonej populacji utrata nawet jednej samicy oznacza katastrofę dla gatunku – a w sytuacji stałego zniesienia ochrony może do tego dojść bardzo łatwo.

Decyzję urzędników skomentował światowej sławy specjalista od prawa środowiskowego w USA, prof. Patrick Parenteau. Jak powiedział, urzędnicy powołują się na bezpieczeństwo narodowe tylko po to, aby ESA „nie przeszkadzała” w rozwoju paliw kopalnych. Dodał, że może to być pierwszy przypadek w historii, gdy administracja podejmie działania, które w przewidywalny sposób doprowadzą do eksterminacji gatunku.

 

Tagi: USA, Zatoka Meksykańska, wieloryby, Rice'a, ESA, ekologia
TYP: a3
0 0
Komentarze
TYP: a2

Kalendarium: 1 kwietnia

Z wyścigu The Golden Globe wycofuje się Bernard Moitessier.
wtorek, 1 kwietnia 1969
W Gdyni kończy się ostatni przedwojenny rejs "Daru Pomorza".
sobota, 1 kwietnia 1939