TYP: a1

Francuski lotniskowiec opuszcza Bałtyk

poniedziałek, 2 marca 2026
Hanka Ciężadło

W związku napięciami wywołanymi atakiem USA na Iran sytuacja na Bliskim Wschodzie stała się niezwykle trudna. W efekcie lotniskowiec Charles de Gaulle przerwał swoją misję na Bałtyku i obrał kurs na Morze Śródziemne. Okręt operował w naszym regionie w ramach demonstracji możliwości odstraszania. Atak amerykańskiego państwa na azjatyckie państwo sprawił zatem, że Bałtyk, który miał być właściwie «wewnętrznym morzem NATO» stał się mniej bezpieczny. 

Co zademonstrowało NATO?

Sytuacja na Bliskim Wschodzie jest coraz bardziej napięta, dlatego rząd w Paryżu zwołał w niedzielę wieczorem posiedzenie rady obrony, na którym zdecydował o skróceniu misji lotniskowca na Bałtyku i skierowaniu go w rejon Morza Śródziemnego. Okręt dopłynie tam za około 12 dni. Atak irańskiego drona na francuski hangar w Zjednoczonych Emiratach (na szczęście bez ofiar) z pewnością miał wpływ na tę decyzję. 

Obecność lotniskowca na Morzu Bałtyckim miała stanowić manifestację zdolności odstraszania Sojuszu Północnoatlantyckiego. Miała stanowić – i właśnie stanowi, chociaż nie do końca taką, jak chciało dowództwo NATO. Można sobie łatwo wyobrazić scenariusz, w którym obecność sił sojuszniczych będzie niezbędna w dwóch różnych rejonach świata – i co wtedy?     

Status: to skomplikowane

Francuzi mają obecnie tylko jeden czynny lotniskowiec – muszą zatem zdecydować, gdzie jest potrzebny bardziej z uwagi na ich własne interesy, które nie idą w parze z pozycją, jaką chciałby mieć Emmanuel Macron w Europie. 

Bliski Wschód od dawna nie należy do miejsc spokojnych czy bezpiecznych, niezależnie od zapowiedzi Donalda Trumpa (również tych dotyczących utworzenia riwiery w Strefie Gazy). Od soboty Stany Zjednoczone i Izrael prowadzą ataki na cele w Iranie. W odpowiedzi siły irańskie użyły rakiet i dronów, atakując amerykańskie bazy w Kuwejcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Katarze, Izraelu i Bahrajnie. Sytuacja zmienia się dynamicznie, serwisy informacyjne donoszą o alarmach i wyjących w różnych miejscach syrenach.

Z kolei Bałtyk to miejsce, w którym obecność sił NATO jest niezbędna, by powstrzymywać aktywność floty cieni oraz utrudniać prowokowanie kolejnych „awarii” podwodnej infrastruktury. Specyfika naszego morza sprawia, że nie potrzeba wielkich środków, by zaszachować wielki lotniskowiec – w minionym tygodniu podczas postoju w szwedzkim Malmö do okrętu zbliżył się pojedynczy dron, co uruchomiło procedury ochronne, spowodowało wszczęcie dochodzenia – oraz wywołało dyskusję dotyczącą sposobu prowadzenia nowoczesnej wojny.

 

Tagi: lotniskowiec, Francja, Bałtyk, Bliski Wschód, NATO
TYP: a3
0 0
Komentarze
TYP: a2

Kalendarium: 3 marca

Barbara Królikowska odbiera nagrodę Rejs Roku za rejs dookoła świata na s/y "Karolka".
piątek, 3 marca 2006
Wokółziemskie regaty The Race zakończył "Club Med.", 110. stopowy katamaran dowodzony przez Granta Daltona i Franka Profitta zwyciężając w stawce 6 jachtów.
sobota, 3 marca 2001
Jerzy Wąsowicz na s/y "Antica": mija ze wschodu na zachód Przylądek Horn w rejsie do Ameryki Południowej.
środa, 3 marca 1999
Opłynięcie Hornu przez s/y "Wojewoda Koszaliński" prowadzonego przez Ryszarda Wabika.
środa, 3 marca 1982