Ogromny wycieczkowiec “Norwegian Escape” opuścił w piątek niemiecką stocznię. Zanim dotarł do portu w Holandii, musiał się jednak przeprawić przez… bardzo wąską rzekę. Podróż zajęła gigantowi niemal dobę.
Wszystkie statki wybudowane w niemieckim Meyer Werft zmuszone są pokonać tę trasę. Jest to spowodowane lokalizacją stoczni, która jest położona w Papenburgu, nad rzeką Ems - przepływającą przez Niemcy i Holandię. Dzięki temu, Choć odległość między punktem początkowym i docelowym w podróży wynosi tylko 20 mil morskich, przeprawa zajmuje statkom co najmniej kilkanaście godzin.
W przypadku “Norwagian Escape”, podróż zajęła niemal dobę. Mierzący 325 metrów długości i 42 metry szerokości wycieczkowiec jest jedną z największych jednostek, którym udało się pokonać rzekę Ems. Warto zaznaczyć, że przeprawa odbywała się… rufą do przodu. Teraz statek dokuje w porcie Eemshaven, a już wkrótce wyruszy przez Morze Północne do Norwegii.
W australijskim Fremantle zakończyła się 27 edycja regat o Puchar Ameryki; zwyciężył Dennis Conner na "Star and Stripes" w rywalizacji z "Kokaburra III".
środa, 4 lutego 1987
Zmarł Leonid Tumiłowicz, zasłuzony działacz żeglarski, pierwszy w Polsce budowniczy pełnomorskich jachtów żaglowych, konstruktor jachtu "Opty".
czwartek, 4 lutego 1971
Rozwiązano istniejący od 1924 r. PZŻ, powołując w to miejsce Sekcję Żeglarstwa GKKF.
niedziela, 4 lutego 1951
W Gdyni zwodowano s/y "Zjawa", na której Władysław Wagner miał rozpocząć rejs dookoła świata.